Informacje
Stopa bezrobocia we wrześniu 2009 roku wzrosła do 11,1 %, po czym po dwóch miesiącach zanotowała kolejny wzrost do 11,4 %. Z każdym miesiącem jest więc coraz gorzej. Bezrobotnych w Polsce jest już prawie 2 miliony. Dla porównania, rok temu osób zarejestrowanych jako bezrobotni było o około 400 tysięcy mniej niż obecnie. Jesienią w 2008 roku stopa bezrobocia wyniosła 8,8 %, tak więc różnica jest horrendalna. W 2008 roku mało kto spodziewał się, że bezrobocie wzrośnie, gdyż był widoczny wtedy duży wzrost gospodarczy i każdy myślał, że będzie tylko lepiej. Nikt nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Jeszcze w roku 2007 spekulowano, że w latach 2008-2010 liczba zatrudnionych znacznie wzrośnie w porównaniu do lat poprzednich. Stopa bezrobocia do roku 2010 miała zmniejszyć się o prawie 5%.
Rosnące bezrobocie wynika ze światowego kryzysu gospodarczego. To jego zasługą jest to, że w roku 2009 co dziesiąty Polak stracił pracę. Zanotowano około 140 tysięcy bezrobotnych. Okazuje się jednak, że kryzys bardziej niż Polskę dotknął zachodnią i południową Europę. Przewiduje się, że stało się tak dlatego, gdyż polscy pracodawcy robili wszystko, aby nie zwalniać masowo ludzi. Wysyłali ich wówczas na urlopy, zmniejszali pensje oraz czas pracy. To większym firmom pozwoliło podnieść się i zatrzymać pracowników. Jednak nie wszystkim. Wielu bezrobocie nie ominęło, jak widać w statystykach. Progności jednak byli przekonani, że wskutek kryzysu jeszcze więcej ludzi straci pracę. Niektórzy jednak nie są tak optymistyczni i uważają, że Polska nie poradziła sobie z kryzysem, ponieważ do połowy roku 2009 nie oszczędzano, chociaż należało to zrobić. Dopiero od połowy roku zaczęto tak naprawdę oszczędzać, jak się okazało za późno. Specjaliści jednak uważa, że bezrobocie wzrosło minimalnie, więc nie jest tak źle. Przewidywano gwałtowniejszy wzrost bezrobocia w Polsce.
Uważa się, że największa fala zwolnień już minęła i będzie już tylko lepiej. Zaobserwowano bowiem, że z każdym miesiącem znika nawet po kilkadziesiąt miejsc pracy. Nieznacznie przybyło też nowych etatów. Pojawiają się optymistyczne sygnały, że w połowie przyszłego roku powstanie wiele nowych miejsc pracy, a także skończą się masowe zwolnienia. Dotyczy to pracodawców, którzy przetrwali kryzys i dalej sobie nieźle radzą. Skoro przetrwali, nie ma powodu aby w tym roku zwalniać pracowników, wręcz przeciwnie należy zatrudnić nowych, kiedy jest na to stać. Firmy, które obecnie sobie najlepiej radzą i przewidują wzrost zatrudnienia są firmami głownie z branży finansowej. W bankach kryzys się już tak naprawdę skończył. Tak samo w firmach, które pośredniczą w finansach. Firmy usługowe też nieźle sobie radzą i przewidują wzrost zatrudnień.
Prognozuje się, że bezrobocie zacznie spadać, kiedy wzrośnie tempo rozwoju gospodarczego. Ma być ono wyższe od tempa wydajności pracy. Według ekonomistów wzrost gospodarczy w Polsce może w roku 2011 wzrosnąć o około 3 %. Przyczyną tego będzie między innymi osłabienie złotego. Poza tym obniżono podatki przed kryzysem. Zainwestowano też dużo pieniędzy w infrastrukturę dzięki funduszom z Unii Europejskiej. Wraz ze wzrostem gospodarczym bezrobocie w Polsce powinno odpowiednio spadać. Duże znaczenie dla rozwoju polskiej gospodarki będzie miał eksport, szczególnie do Niemiec. To wszystko to spekulacje na temat sytuacji w kraju. Jak będzie faktycznie, okaże się już niedługo. Czy bezrobocie będzie nadal rosnąć, czy nadejdą lepsze czasy?